Subscribe: stolica i okolica
http://stolicaiokolica.blogspot.com/feeds/posts/default
Added By: Feedage Forager Feedage Grade B rated
Language: Polish
Tags:
ale  będzie  czyli  jak  jest  jeszcze  już  koniec  kościół  nie  przy  razem  się  tym razem  tym  św  że 
Rate this Feed
Rate this feedRate this feedRate this feedRate this feedRate this feed
Rate this feed 1 starRate this feed 2 starRate this feed 3 starRate this feed 4 starRate this feed 5 star

Comments (0)

Feed Details and Statistics Feed Statistics
Preview: stolica i okolica

stolica I okolica



autor: stolica i okolica licencja: creative commons cc-by-nc-nd



Updated: 2017-12-12T11:17:20.671+01:00

 



Koło-brzeg

2016-11-02T10:54:28.657+01:00

Nad naszym pięknym Bałtykiem nie byłem baaardzo dawno. Tygodniowy pobyt w sierpniu upewnił mnie, dlaczego nie ma to najmniejszego sensu, więc następnym razem będę tam pewnie za kolejne xx lat ;-)Niemniej jednak, skoro już tam byłem, to zdjęcia zrobiłem - część komórką, część lustrem, tak mniej więcej pół/pół. Uwierzcie mi na słowo, że zdjęcia są zdecydowanie lepsze, niż samo miejsce jako takie ;-)Zaczynam od widoków z miasta i jego nielicznych zabytków......muzeum wojskowe jest akurat całkiem fajne, przynajmniej dla mnie......parę stritspiritów, bo lubię......pociągi i samochody......a na koniec komórkowe landszafty plażingowe......'i to by było na tyle'![...]



Stolica z betonu. I cegły. I szkła. I...

2016-09-17T23:20:28.329+02:00

Dawnom nie robił posta wyłącznie stołecznego, no to się poprawiam. W nagrodę obiecywam niedużo przygadywać :)Dla odmiany zaczynam od zdjęć najnowszych, za to komórkownych. Widok z wysoka rzadko u mnie gości, ale że akurat przechodziłem (bez tragarzy) obok jednego z biurkowców nowoalejojerozolimskich, to skorzystałem......druga mieszanka komórkowa jest z Woli zanikającej, przejmowanej przez nowobiurkowoapartmenty......czas na ochłodzenie klimatu, i to znaczne, bo ze śniegiem! "Prawie jak przed wojną" - Śródmieście moje ulubione, znane wszem i wobec, więc wrzucam bez podpisów, bo wszyscy wiedzą co i jak......jeszcze jeden kolażyk z moich okolic rodzinnych - tym razem bez śniegu, za to ze sporym ruchem ......tera uwaga, będzie art, i to taki że mucha nie siada! Analog i to na kliszy cz-b......u góry Piękna Myśliwiecka, u dołu Rozbrat z Szarą plus Czerniakowska (w tle)......okiej, można już wstać z kolan, bo czas na mikro-zagadkę. Kto wie gdzie to?......ten wygrywa talon i może się udać na zieloną trawkę :)[...]



Maszyny z duszą

2016-09-02T16:40:18.076+02:00

Maszyny mają dusze - rzecz to udowodniona (przez amerykańskich naukowców). A skoro tak, to osobiście udokumentuję te najoczywistsze, zaczynając od największych - w tym wypadku - pociągów......na górze InterCity z daleka mija stację Dąbrowa Górnicza, a poniżej stojąca i uduchowiona migawka z Ustronia......pociągi chwilowo się skończyły, ale zostały tory - z południa, a konkretnie z Bielska-Białej......i z północy, z okolic Jabłonowa Pomorskiego, najstarsze w dzisiejszym odcinku, więc już wyblakłe......ostatni obrazek kolejkowy jest już stołeczny (co zresztą widać), za to w postaci grafitti......bracia mniejsi pociągów - tramwaje! Dziś tylko dwie solówki, za to znowu z Górniczej Dąbrowy... ...mleczny brat tramwaju - autobus - i to stołeczny, zabytkowny, prosto z mojej komórki!......okej, czas na braci najmniejszych - zacznę od krajowego podwórka, czyli 'replika' Zmiennikowej WPT 1313......młodsi bracia - Polonezy - w wersji 'rajdowej', prosto z miasta scyzorków......klasyka z dalekiej północy przy Pięknej, nomen-omen :-)......klasyka zza wschodniej granicy, choć inspirowana zaoceanicznie......schwytana komórkowo zimą w swoim mateczniku, znaczy się na Jelonkowym osiedlu Przyjaźń.A skoro jesteśmy przy jankeskiej duszy - przy mojej szkole (na nieprawdziwej Ochocie) złapawszy taki oto piękny okaz......zainteresowanemu przechodniowi się nie dziwię, bo wszyscyśmy za szczeniaka patrzyli, ile takie cudo 'ma na liczniku' :-)Z kolei Saska Kępa wykaże się klasycznym czerwonym ścigaczem prosto z RFNu......a dla porównania produktów przemysłu motoryzacyjnego państw bloku wschodniego i zachodniego mam poniższego kolażyka ;-)......i to już prawie koniec, bo na sam koniec mam największą perełkę - Fiat z Bielska!......starszy brat naszego poczciwego 'kredensa'. Czujecie się wystarczająco uduchowieni? ;-)PS. Celowo nie wpisuję modeli aut - jeśli ktoś ma ochotę, niech się wykaże w komentach :-)[...]



La Défense

2016-08-18T20:25:55.241+02:00

Wszyscy byli/widzieli/mają swoje zdanie, to ja też. Podoba mię się toto jako spójna architektura, i zgadzam się, że podobnie jak inne centra biznesowe to musi być horror po zmroku czy w weekend. Akurat w tym wypadku nie sprawdziłem osobiście, ale mam w pamięci podobne miejsca w innych miastach zgniłego bogatego zachodu, gdzie po 18. czy w weekend można kręcić filmy z apokalipsy zombie.No nic to, niech się tym martwią Francuzi, ja zostanę przy fotografiach. Zacznę od karłowatych drzewek, bo przecie to pustynia jest......co by nie gadać, Wielki Łuk Braterstwa robi wrażenie - i z dystansu......i z bliska (z komórki)......widoki z Łuku en face i en düpą są zgoła różne......czyli jak widać, to jeszcze nie koniec. Na razie zostawmy budowę i jeszcze raz spójrzmy w stronę Łuku Triumfalnego......i już rzut okiem na dzielnicę z drugiej strony - z okolic Łuku Triumfalnego właśnie......na koniec dwa kolażyki - pierwszy ogólnopoglądowy z bliska......a drugi wprost naprzeciwlegle, bo z daleka, znaczy z i spod wieży Eiffla......i co Wy na to? Hę?[...]



Południowe świątynie

2016-08-09T19:15:10.173+02:00

Przedstawiałem już kamienice z południa kraju, tudzież pałace z tego regionu, a nie było jeszcze świątyń. Czas zatem nadrobić te poważne braki, a w gratisie dorzucę kilka prastarych ujęć z jeszcze dalszego południa, znaczy się zza naszej południowej granicy.Zacznę jak zawsze od najstarszych zdjęć, które dodatkowo również przedstawiają najstarszą w tym zestawieniu budowlę (przymykając oki na przebudowy i odbudowy) - rzymska, ale jeszcze przedchrześcijańska Świątynia Augusta z chorwackiej Puli (Poli)......mocne kolumny to podstawa!To może teraz wpadniemy se na kawkę we Wiedniu - najlepiej w samym centrum, wedle katedry św. Szczepana i przeuroczej przybudówki......kolejny skok przybliża nas do kraju - słowacki Liptovsky Mikulas w dwóch odsłonach - katolickiej, którą reprezentuje wczesnogotycko-barokowy kościół św. Mikołaja, skąd wzięła się oczywiście nazwa miasteczka......oraz starozakonnej, w formie klasycystycznej synagogi z połowy XIX (przebudowanej na początku wieku XX), a raczej jej skorupy, bo wnętrz już niet......za to jest tabliczka pamiątkowa w ciekawej formie......no to czas do kraju! Przygraniczny Cieszyn wita nas prehisteryczną dwudziestozłotówką......a oprócz tej najbardziej znanej romańskiej rotundy św. Mikołaja z XII w., znajdziemy tu także kościół i klasztor bonifratrów (Wniebowzięcia NMP) z XVIII w. i nieodległy, błyszczący po niedawnym remoncie późnobarokowy (połowa XVII w.) kościół i klasztor franciszkanów (św. Krzyża)......oraz arcyciekawy ewangelicko-augsburski kościół Jezusowy z pierwszej połowy XVIII w., który do dziś przetrwał w niemal niezmienionej formie......Bielsko-Biała reprezentowana jest przez kościół św. Trójcy (oryginalnie późnogotycki, a do tego luterański) z początków XVII w.......czas na Rzeszów i XV wieczny kościół farny św. Wojciecha i św. Stanisława......oraz dwie synagogi, bardzo elegancko odnowione (jak to w Rzeszowie) - renesansowa Staromiejska (Mała) z początku XVII w. z fragmentem murów miejskich w postaci baszty......oraz synagoga Nowomiejska (Duża) z przełomu XVII i XVIII w.......na koniec ponownie Dąbrowa Górnicza i trzy kościoły tamtejsze, w trzech różnych stylach - pokazywana już kiedyś stuletnia neogotycka bazylika NMP Anielskiej, modernistyczny kościół św. Józefa z połowy XX w. oraz najstarsze w tym zestawie barokowe sanktuarium św. Antoniego Padewskiego z końcówki XVII w., stojące na górze św. Antoniego w dzielnicy Gołonóg...[...]



Z kraju i ze świata. Kamienice

2016-08-04T16:01:22.324+02:00

Z tym światem to może za dużo powiedziane, ale Europa niemieckojęzyczna będzie, więc Paryż tym razem się nie załapie ;-)Klasycznie, znaczy histerycznie - na początek najstarsze foty, czyli Wiedeń na wypasie......drugim obrazkiem z zagranicy jest piękna historyczna chałupka z Kolonii......wracamy do kraju, ale od zachodu - rzut oka na Wielkopolski Ostrów......i już jesteśmy wśród tegorocznych zdjęć - poniżej zielonogórska kamienica willowo-uzdrowiskowa......na chwilkę zajdzie słońce i nadzieja, bo wkraczamy do sympatycznego, ale nieco przygnębiającego zapuszczeniem miasta pt. Sulechów......to może skok za front, czyli jedziemy na wschód - Białystok prezentuje się w trzech aż odsłonach......powyżej pięknie odnowiona kamienica Ginzburga, dawny hotel (i nie tylko!), a poniżej kamienice z głównego deptaka miasta, czyli ulicy niejakiego Lipowa......tak, wiem, że to na dole to nie kamienica, ale pasowała mi do konwencji :-)Ostatni trójkącik białostocki będzie z bliskiej nam ulicy - Warszawskiej, znaczy się......tak, wiem, to też bardziej pałacyki niż kamienice - no trudno, jakoś musicie to wytrzymać.Czas na popołudnie - miasto Kielce proponuje nam stuletnią kamienicę z ulicy wieszcza Juliusza......a na koniec wystąpi zasępiony samotnik z deszczowej Dąbrowy Górniczej...[...]



Stołeczny street spirit

2016-07-28T10:45:41.284+02:00

Jakiś czas temu zapodałem deczko tajemniczego posta pod takimż tytułem, więc dziś sobie do niego nawiążę swobodnie, i to wyłącznie miejscowo, bom dawno zdjęć stołecznych nie wrzucał.Zacznę tym razem od najnowszych tworów, z południowego Śródmieścia, które bliskie memu sercu jest......konkretnie brama "do" Hortexu przy placu Konstytucji. Nie ma już Hortexu, konstytucji zresztą także już prawie nie, więc ciemno to widzę.Pozostając w tej samej dzielnicy, widoczek ze Wspólnej plamy na Ministerstwie Rolnictwa......kierujemy się zatem jeszcze dalej na północ, mijając Piwnego ducha......wreszcie lądujemy przy AWF'ie, gdzie kilka pokoleń samochodowych zgodnie odpoczywa przy willach Granowskiej......czas na zmianę sprzętu - w akcji wykaże się fotokomórka, znaczy wracamy do Śródmieścia - ambasada Kanady z kamykiem......i Plac Trzech Krzyży bez krzyży (i kościoła), za to w barwach dżdżystej jesieni ubiegłorocznej...Na koniec zaś zostawiłem analoga - tym razem zacznę od zdjęć najnowszych, choć z czarno-białej kliszy......jak widać powyżej Powiśle, znaczy się kamienie przy Czerniakowskiej i pomnik Chwała Saperom w tle, a poniżej artefakt z podSolcowego przejścia na płytę Desantu......na koniec tej krótkiej serii jeszcze widok przymglonego Stadionu X-Lecia Narodowego za Wisła......i ostatnia już, najstarsza bo dziesięcioletnia fota analogowa, tyle że kolorowa......przedstawia szpitalny taras od strony Lindleya, widziany zza płotu. Czuj duch![...]



Piotrków dla kola(r)zy

2016-07-21T13:03:10.046+02:00

Dziś mała odmiana od hopskoków - monotematycznie, w kolarskim skrócie - Piotrków Trybunalski.Wybieraliśmy się tu (nieskutecznie) od bardzo dawna, aż w końcu się udało nawiedzić Piotrków, którego nie widziałem prawie dwie dekady. Zmieniło się co nieco na plus, choć oczywiście nie wszystko. Może i dobrze, bo są gotowe plenery do filmów zgrozy ;-)Zgodnie z tytułem, zdecydowana większość obrazków będzie kolażykami. A zacznę od klasztoru dominikanek z kościołem MB Śnieżnej oraz średniowiekowych miejskich murów......następną po drodze mieliśmy cerkiew Wszystkich Świętych......trafiliśmy też na parę ciekawostkowych miejscówek - po kolei patrząc: kościół farny św. Jakuba (w zielsku), gmach sądu okręgowego, kino Hawana i wieża wodna......wracamy do śródmieścia, czyli zaczyna się groza......ale to za chwilę, bo na razie widoczny także powyżej barokokowy kościół św. Franciszka oo. jezuitów - sanktuarium MB Trybunalskiej......do poczytania zapodam tabliczkę......tuż obok jest też górujący nad okolicą i również już wspomniany (z daleka) kościół św. Jakuba - oryginalnie XII wieczny gotyk, z późniejszymi kaplicami dla kontrastu......wspomniałem coś o zgrozie? No to proszę - rzut beretem od rynku. czyli już  poza zasięgiem......i kapkę dalej też podobnie......tymczasowo odetchnijmy przy zamczysku, a raczej jego wieży, do której białogłowa bieży......z drugiej strony robi się jakoś blado......a nawet całkiem bezbarwnie......czas zatem na kolejne wyznanie - Wielka i Mała Synagoga oto......wracamy na Stare Miasto, czyli kolejna i ostatnia dawka horroru na dziś......a już na koniec, dla ukojenia nerw, podominikański kościół św. Jacka i Doroty......aha, mam jeszcze dwa bonusy - najpierw tutejsza Manufaktura w trakcie przekształceń......a na sam koniec miejscowa ściąga zabytkowa......i w ten oto niezwykle cfany sposób w 17 zdjęciach umieściłem ich aż 40 :)[...]



Pała-cyki południowe

2016-07-12T11:08:46.156+02:00

Zgodnie z tytułem będą dziś foto-cyki z południa naszego kraju. Bardziej i mniej wypasione pałace i pałacyki, willo-pałacyki i pałaco-kamienice - wedle mojego własnego uznania oczywiście ;-)Na początek najstarsza w zestawieniu fotografia, w dodatku z najdalszego na południe wysuniętego skrawka Polski (w dzisiejszym zestawieniu rzecz jasna) - pałac rodziny Thun-Hohenstein z kaplicą przyzamkową (dzisiejszy pałac był wcześniej m.in. zamkiem) i parkiem w Kończycach, na skrzyżowaniu linii Jastrzębie-Zdrój - Cieszyn i Skoczów - Karwina......miejscówka jest prywatna, czyli zasadniczo zamknięta, za to do poczytania jest publiczna tablica...Pozostając na południu, ale zdecydowanym krokiem podążając jednocześnie na wschód, w kierunku cywilizacji, widzimy się w Rzeszowie. Tu zaczynamy dla odmiany od najmniejszego budynku w tym odcinku - przy ulicy księdza Jałowego z pewną trudnością można dojrzeć mocno przykrytą zielskiem okolicznem pałacykowillę przeznaczenia duchownego......kapkę dalej mamy już full wypas w postaci willi Holzerówka (1888), dziś siedziby teatru im. Wandy Siemaszkowej......idąc dalej w kierunku zamku widzimy okazały pałacobiurowiec banku PKO (1906) - co ciekawe, od początku przeznaczony na siedzibę banku (oryginalnie - Komunalnej Kasy Oszczędności)......a na koniec wizyty w Rzeszowie Letni Pałac Lubomirskich w remoncie niestety, więc widok zza płota...Czas teraz na mały hopskok i zdjęcia już tegoroczne - Kielce city, tym razem za dnia. Na początek elegancka (pałacyko) willa Hueta, obecnie restaurant i hotel ąę wraz z sąsiadem - domem kultury "Zameczek"......szarości z okolic najokazalszego w zestawieniu Pałacu Biskupów Krakowskich......i oczywiście pokazywany już częściowo (ale po ciemku) rzeczony Pałac Biskupów Krakowskich ąfas, bo żeby go pokazać w całej okazałości, to i 'rybie oko' byłoby zbyt wąskie......na koniec zaś wracamy na kielecki deptak przy ul. Sienkiewicza, gdzie pod numerem 31 ulokował się budynek oryginalnie mieszczący hotel "Versal" (1912), a dziś będący pałacokamienicą handlowo-bankową......'i to by było na tyle' w dzisiejszym odcinku :-)[...]



Paryskie kamienice en bloc

2016-07-08T01:00:13.199+02:00

Słowo się rzekło - jestem częściej (póki co), bo materiału mam w ilości zastraszającej ;-)Dziś monotematycznie - kamienice będą z Paryża, a nawet bloki też. I nie tylko! Wszystko starocie, bo sprzed roku z hakiem. Zaczynam od mojej foto-komórki......ech, ech, ten Paryż zachodu wedle haj-tek Pompidou......fotokomórka w akcji dziś po raz ostatni, za to razem z najstarszym znaleziskiem w tym odcinku......czas dać popracować klasycznemu lusterku - petite parasolniczka pod Brzozą......trylogia kamieniczna z okolic Panteonu w Dzielnicy Łacińskiej......może by tak odwiedzić Luwr? Albo chociaż okoliczne kamienice na równie dużym wypasie......czas się wspiąć na wyżyny Montmartru......i skonsumować jeszcze jedną trylogię - tym razem z widokami w dal......przedostatnia solówka, tyle że z bonusem w postaci niekamienicznej......a na koniec analog w akcji, czyli oldskul na kliszy...[...]



Szał baj najt

2016-07-04T13:55:15.440+02:00

Daaaawno mię nie było, ale już jestem! W dzisiejszym odcinku zapodam tytułowe wieczorno-nocne obrazki z naszego kraju, i to z trzech różnych miejsc. Lojalnie uprzedzam, że technicznie są niewybitne, bo robione z ręki, a nie jak się należy - z trójnoga, ale na stare lata coraz mniej chce mi się z nim latać po mieście ;-)Zacznę od Rzeszowa, bo czemu by nie, zwłaszcza że to akurat najstarsze zdjęcie w zestawie......a do tego rzadki u mnie widok z góry - tu miałem łatwo, bo podobnie jak PapcioChmielowego Tytusa w górę zawiozła mnie cywilizacja, a nie własne kopytka :)Kolejne zdjęcia pochodzą z miasta mniej-więcej w połowie drogi z Rzeszowa do stolicy - a konkretnie z Kielc. Najpierw promenada miejscowa imienia Sienkiewicza Henryka......a potem trylogia pod tytułem: Pałac Biskupów Krakowskich, Muzeum Narodowe i Bazylika katedralna Wniebowzięcia NMP wraz z dzwonnicą......po tym rozpasaniu krajowym wracamy do stolicy, gdzie wita nas szumiący Pajac PeKiNski......szarycka brama przy skwerze Wodiczki w komplecie z uroczą latarnią i nieuroczymi bohotagami......i ostatnia w dzisiejszym zestawieniu trójca: kamienica Johna z kościołem św. Anny i majaczącym w oddaleniu Stadionem Narodowem......dzisiejsze wydanie sponsorowała cyferka trzy, bo jak wiadomo Boh trojcu lubit'. Do zobaczenia się z Państwem następnym razem - może po krótszej, niż ostatnio, przerwie :-)[...]



Zwierz Ajfla

2016-04-19T12:48:53.616+02:00

Tak naprawdę to zdecydowana większość dzisiejszego zestawu jest spod- a nie z-wież(y) Eiffla (szanowny chrome zmienia mi na "Eiffela"), ale co mi tam - póki co mamy wolność słowa, więc se mogę pisać jak chcem!Wieża jaka jest, każda i każden widzi, a że widoczna jest jak nasz stołeczny Pajac z każdego niemal miejsca, to oczywista oczywistość. Zacznę więc od ujęć tradycyjnych, a do tego częściowo komórkownych......jak widać z obrazków powyżej, jażech stał na dole, za to Aga sięgała nieba skłonami......oraz teleobiektywami, czy tam jak kto woli - zoomami ;-)......do sportretowanego wyżej Montmartru jeszcze będzie okazja wrócić, ale szybciej trafimy na zbliżenie jednego z elementów, ledwie widocznych z góry...... oto więc ów słynny fridom flejm w zbliżeniu spodwieżowym......no dobra, letko nagiąłem rzeczywistość, ale merytorycznie się zgadza ;-)Okej, kolejne spojrzenie będzie także zaburtowe, za to z ptaszkiem, który jak wiadomo wylatywa fotografu z obiektywu......i jeszcze jedno z tej strony rzeki, tym razem bez ptaszka, za to zabetonowane i sfontannione......zielska też tu mają w obfitości......zaś na dzisiejszy finał, bo oczywiście Ajflowych zdjęć jeszcze mam sporo, przygotowawszy dwa ujęcia - jedno z panem sztafażem, który był uprzejmy nieświadomie zapozować na tle tutejszej Szkoły Wojskowej......oraz landszafcik ze wspomnianego Montmartru w godzinie zmierzchającej......w anturażu z latarni i krzyżowej anteny, którą też se można odczytywać symbolicznie, jeśli kto lubi ;-)Bonwłajaż i orewuar![...]



Zima w mieście!

2016-04-07T22:15:05.308+02:00

...lato w cieście! No, to suchar na początek już mamy, czyli możemy jechać ze zdjęciami :-)Niełatwo było złapać w kadr stołeczny śnieg tej zimy, ale jakoś nam się udało. I to dwa razy nawet! Raz pierwszy był przy Agrykoli i Łazienkach naszych jedynych, w śniegu zatopionych......prawie jak w górach......jak widać środek dnia, więc sport i rekreacja w pełni :-)Drugi rzut zdjęciowy jest z pewnego weekendu, gdzie już o siódmej rano, czyli bladym świtem, udało nam się być na Starówce. Oczywiście skoro byliśmy tam o nieludzkiej porze, to mamy nieludzkie ujęcia......trzy kościoły kolejno, trzy kościoły kolejnoooo, zaaaapaloooone nocąąąą! To śpiewałem nieja, tylko szatanistyczny zespół z czasów PRLu. Dla porządku podpisuję - od lewej kolejno: kościół Sakramentek (św. Kazimierza), kościół św. Benona (redemptorystów) i kościół Nawiedzenia NMP (mariacki) oblukane z Parku Fontann wedle ulicy Rybaki.Schodami w górę, schodami w dół - rzadka okazja nieludzkiego uwiecznienia Kamiennych Schodków......niestety postludzkie mazaje zostały......idziem zatem na górę, w stronę starówkowej cywilizacji - kolejne dwa ujęcia tym razem w kierunku staromiejskiego Rynku - najpierw z narożnika Celnej i Jezuickiej......a następnie od strony Nowomiejskiej......zanim jednak trafimy na Nowe Miasto, rzut oka na Bigosa przy rynkowej kupie śniegu ("to już tak było wykopane zanim przyszłam, psiepaństwa")......kolejna atrakcja na trasie to puściuteńki Barbakan......i już po stronie nowomiejskiej - fosa i mury......skorośmy się wbili na Nowe Miasto, to lecim w dół, ulicą Mostową......oraz Starą......i wracamy na górę, na Freta i Długą, bo miasto powoli budzi się do życia......co widać także po parzystej stronie Freta, wedle św. Jacka......zarzucimy jeszcze okiem w kierunku św. Benona, tym razem nie z dołu, a całkiem ąfas......i kończymy na kinie (Star) Wars na nowomiejskim Rynku (miś był gratis)...PS. Pamiętajcie dzieci, żeby nie jeść żółtego śniegu - będzie Wam chrzęścił w zębach i ścierał szkliwo![...]



Kościółkowo na koloniach (Teil #2, a nawet #3)

2016-03-10T15:55:38.659+01:00

Nawiązywam do części pierwszej na temat kolonijnych kościołów romańskich, ale także do paru wnętrz tychże pokazanych dużo wcześniej. Dziś będą same wnętrza, zgodnie zresztą z zapowiedzią z grudnia łońskiego roku.Najsampierw wystąpi wnętrze pokazywanego już kilkukrotnie kościoła św. Kuniberta......obrazek kopnięty, ale akurat wyjątkowo taki mi się bardziej widzi. Wielki Kościół Świętego Marcina jest następny na trasie, a wnętrza jego bardzo gustowne - żadnych złoceń, fiubzdzików i takich tam......czas na mojego faworyta, który też już oczywiście wystąpił i to nie jeden raz - kościół św. Gereona......nawy boczne mają tu bardzo niczegowate......a święte księgi na wszelki wypadek zabezpieczyli przed amatorami pamiątkarstwa......na koniec zaś całego cyklu kolonijnego wystąpi święty Panteleon, i to zarówno w wersji ciężkozbrojnej......czyli pełnoszklistej......jak i lekkokomórkowosoczystej......finalna odsłona Kolonii, czyli tradycyjne miejsce spotkań pod pietą......i to już koniec! A w każdym razie koniec ujęć z Kolonii. W końcu prawie rok już minął :-)[...]



Tuszę, że będą ratusze!

2016-03-04T00:03:11.963+01:00

W dzisiejszym odcinku za udział wezmą ratusze krajowe z południa i zachodu, oraz bonusowo jeden zagraniczny.Zacznę na południu, bo tam byliśmy najdawniej. Cieszyn się z tego, że ma bardzo fajny rynek, ale ponieważ akurat ratusz zdjęty ąfaz bił po oczach światłem słońca naszego jedynego, to nie było wyjścia i został zdjęty boczkiem......niezbyt odległy ratusz w Bielsku-Białej z kolei lepiej wypadł w garni z zielska i murku......trzeci ratusz południowopolski będzie z Rzeszowa......z południa przenosimy się na zachód kraju, gdzie na dłużej zatrzymamy się w Kaliszu. Tym razem mieliśmy więcej czasu, więc na początek zdjęliśmy ratusz za dnia......a potem już pod wieczór, w towarzystwie złotej godziny, i to trzykrotnie - pierwszy raz bez oświetlenia......a następne dwa - już zy......z dołu pardą za (zamierzony) autoplagiat. Zanim przeniesiemy się z Kalisza kawałek dalej, jeszcze obrazek co prawda nie ratusza, ale miejscówki Starostwa Powiatowego, sto lat starszej zresztą od ratusza......okej, czas zatem na drugi ratusz wielkopolski - tym razem z Ostrowa Wielkopolskiego. Będzie zaledwie w dwóch kadrach, za to różnych, choć obu dziennych......na koniec zaś jednoklatkowa migawka z nieco dalszego zachodu, do tego zagranicznego - miasto Kolonia ma ratusz dziwny, do tego jak widać na poniższym obrazku - całkiem nieludzki......choć piszą tu i ówdzie, że najstarszy w Niemczech, bo z X w., ale dziś najstarszym jej fragmentem jest Hansesaal ledwie z 1330 r., zaś widoczna na zdjęciu wieża ratuszowa ma marne 600 lat. W dodatku to wszystko odbudówka, papier-mache i styropian powojenny. Phi, też mi coś! ;-)Finisz na dziś z ratuszami, następnym razem zapodam coś z Paryżewa. Albo może i nie, kto wie?PS. Wszystkie linki ratuszowe zapodaję do witryny fotopolskiej, gdzie jak wiadomo oprócz wiedzy wikipedycznej mamy wiele obrazków historycznych, czyli takie 'wczoraj i dziś dla opornych' ;-)[...]



Kamienice (po)południowe

2016-02-18T12:58:31.127+01:00

Jako że kamieniczki obok kościółków stanowią mój ulubiony temat, to pozwalam sobie po raz enty wrzucić parę obrazków. Paręnaścię. No, ciut więcej - całe dwadzieścia! Za to wszystkie z (po)południa.Zacznę jak zwykle chronologicznie, choć nie do końca zgodnie z tematem, bo tu więcej ulicy i kościółka niż kamienicy. No ale co mi tam - w końcu sam sobie zatwierdzam te obrazki, no nie......Kraków to oczywista i plac Dominikański, który nie wiedzieć czemu, lubię szczególnie.Krakowa już więcej (chyba) nie będzie, a na pewno nie dziś, za to będą trzy strzały ze Skoczowa - dwa z rynku......na górze róże (w żuka rurze), na dole oflagowany motór......i jeden strzał z widokiem spod kościoła o sympatycznym wezwaniu (Piotra i Pawła, obu świętych), za to w kierunku rynku, ratusza i oczywiście tytułowych kamienic......ze Skoczowa skoczymy do Cieszyna, bo blisko. Spod tutejszego zamku, który wcale nie jest zamkiem, tylko jakimś studium projektowym (a fe!) mamy obrazek ulicy Głębokiej i stuletnich kamienic tamże......obok legendarnej Studni Trzech Braci mamy tu najwyższy budynek starego miasta......rynek w Cieszynie jest bardzo ciekawy......a jego okolice - niemniej, bo oto poniżej XVIII wieczna kamienica przebudowana w latach międzywojennych (kolorek zgadywam współczesny niestety)......teraz czas na sympatyczny zaułek Cieszyna pt. Przykopa, gdzie nad potokiem Młynówki obglądamy dawne budynki tkaczy, kowali i młynarzy, nawet jeśli to nie kamienice......to jest i fragment nieco bardziej kamienicznopodobny......opuszczamy Cieszyn i idziemy na wschód, oczywiście w kierunku cywilizacji, bo największy zestaw fotografii w dzisiejszym odcinku pochodzi z Bielska-Białej.Pierwszy obrazek przedstawia niedawno odnowiony (na stritwju straszy jeszcze opłakanym widokiem sprzed remontu), stuletni "Dom kolejarski" przy reprezentacyjnej ulicy 3 Maja......niemal naprzeciwko znajduje się kamienica Alfreda Michla z 1895 r. (obecnie siedziba Beskidzkiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości) tudzież, nieco z tyłu, budynek Sądu Rejonowego z 1904 r.......idziemy do centrum, a po drodze podziwiamy kamienicę Lindnera i dawny pasaż Komunalnej Kasy Oszczędności (KKO) z 1910 r. oraz pędzący klasyk marki Triumph Herald convertible z lat 60.......mam nadzieję, że ta kamienica też doczeka solidnego remontu i następnym razem będzie się prezentowała dużo lepiej!Tymczasem udajmy się na północno-wschodni fragment placu Wojska Polskiego (oryginalnie rynku Białej Krakowskiej), z secesyjną kamienicą "Pod Żabami" (po prawej stronie), ewangelickim kościołem Marcina Lutra (centrum zdjęcia) i neorenesansową kamienicą, będącą do 1950 siedzibą starostwa bielskiego, a po tym roku - przychodnią (po lewej)......kamienica "Pod Żabami" jest tak odjechana, że dostanie jeszcze dwa zdjęcia, choć ciasno tam strasznie i zielsko przysłania......wracamy do Bielska, bo czas z secesjów przenieść się do moderny. Po drodze mijamy zbudowany w 1935 r. na rogu ul. 11 Listopada i Komorowickiej dom mieszkalno-sklepowy Franciszka Schuberta (nie mylić z wcześniejszym o ponad wiek Franzem, także zwanym u nas Franciszkiem)......klu programu wizyty w BB stanowi modernistyczne osiedle mieszkaniowego z lat 1934-37 przy ulicy Bohaterów Warszawy (przed wojną "Aleje Sułkowskiego") w dzielnicy Dolne Przedmieście......nawet jeśli całe osiedle nie jest taki pięknie odnowione, jak narożna kamienica, to i tak warto zobaczyć na własne oczy :-)Kończąc wizytę w Bielsku-Białej odwiedzamy jeszcze ulicę Orkana i kamienicę wbudowaną w mury miejskie[...]



Industrial! No, powiedzmy...

2016-02-05T13:15:31.383+01:00

...trochę taki industrial na ubogo będzie, bo tylko raz będzie las (kominów). Generalnie przedstawiam ujęcia przyokazyjne, z jednym wyjątkiem, od którego zresztą zacznę, bo i tak jest najstarszy.Zdjęcia poniżej są prawie tak stare, jak sportretowane na nich urządzenia z Ekomuzeum w Starachowicach. Znakomita większość zdjęć z wizyty tamże miała już swoją premierę ponad dwa lata temu, ale akurat te dwie foty jeszcze nie......u góry kominek, u dołu lokomotywka......czekało to tyle czasu na publikację, bo foty tradycyjne, analogowe, więc wołam je rzadko. Teraz w aparacie nadal mam kliszę, którą zacząłem dobrze ponad rok temu, ale jeszcze nie skończyłem. Ciekawe, co tam znajdę?Kolejna (pre)historia jest już ze dwa razy młodsza, bo ma ledwie półtora roku. Oczywiście zdjęciowo, bo zabudowania gospodarcze pałacu w Jabłonowie Pomorskim, obecnie siedziby Domu Generalnego Sióstr Pasterek są dużo starsze......no nie był to specjalny industrial, ale w końcu ostrzegałem. Kolejne zdjęcie też niewiele ma wspólnego ze strict'owym industrialem, ale w sumie fabryka filmów w Bielsku-Białej to też jest coś......skoro jesteśmy w Bielsku, to - choć to oczywiście też-nie-bardzo-industrial, obejrzymy sobie elegancko odnowioną halę kasową tutejszego "nowego" dworca, i to razem z tabliczką opisową......warto wykorzystać fakt, że jesteśmy na dworcu, i przejechać się do Wielkopolski, gdzie na dworcu w Ostrowie Wielkopolskim wita nas kolejny zabytek industrialny z gatunku infrastruktury kolejowej......dobra wieża nie jest zła, nawet jeśli nieco korpulentna i dziwnie jej z 'oczu' paczy!Drugi (i ostatni) secik z Wielkopolski to Zakład Hodowli Roślin w Sobótce również w dwóch deszczowych ujęciach, choć tym razem w deszczowych (tak, zamówiliśmy deszcz, żeby bruk się lepiej prezentował!)......też nie jest to specjalnie wielka huta, ale zawszeć jakiś komin :-)Na chwilę wrócimy jeszcze do klimatów okołokolejowych - tym razem z zagranicznej Kolonii  przepust z lokomotywką, a w bonusie scena w tle rodem z kryminału Telefon 110 tudzież oddział specjalny Kobra......a skoro zrobiło się już tak blado, to na koniec jedyny prawdziwy industial - fabryka smokgu w Krakowie......para buch, a smog w ruch (na pole)![...]



WieSztuZag*

2016-01-21T01:00:17.456+01:00

*Nie, nie dostałem jeszcze hyzia - z naciskiem na "jeszcze". Tytuł objaśniam jako skrótowiec postsowiecki z naleciałościami nacjonalsocjalistycznymi w typie GenSeka, żeby nie powtarzać skrótowców w niemodnym już typie amerykańskim, którego użyłem poprzednio (WSP). Wielka Sztuka Zagraniczna będzie!Konkretnie bardzo stara, i dosłownie, i w znaczeniu dojrzałości materiału fotograficznego - przynajmniej w większości, a na pewno w pierwszej odsłonie z chorwackiej (obecnie) Puli-Poli, czyli historycznej Istrii na południu naszego kontynentu. Zacznę od wnętrz kościoła i klasztoru świętego Franciszka, a konkretnie płaskich i nieco wypukłych rzeźb tamże......dla miłośników łaciny niepodwórkowej mam tabliczkę z opisem......a dla turystów lubiących kolorowe śródmieścia - kolorowy obrazek ze śródmieścia Puli-Poli...Pozostając na południu, ale już EU środkowej, jedziemy do Wiednia - zaczniemy od kolorków na ścianie Universität für angewandte Kunst - na bogato!...niedaleko, bo przy wejściu do stacji Stubentor, mamy sympatyczną makietkę......pozostając w Innere Stadt możemy jeszcze lóknąć na Wiesztuzaga pt. Vermählungsbrunnen......a skoro jesteśmy na Hoher Markcie - pobliski zegarek secesyjny za dnia, bo nocny już był......coś wspomniałem o nocy? Ciemność widzę! I drzwi do niej......a za drzwiami jesteśmy już w kolejnym roku, choć też już dość dawno temu, i w kolejnym kraju, choć też (jeszcze) niemieckojęzycznym - miasto co się nazywa Kolonią......zacząłem z grubej rurki, czyli państwa rzygaczostwa katedralnego, i w kręgu kultury sakralnej pozostanę do końca ("mojego lub jej", jak powiedziałby Franz Maurer). Kolorowo więc tu nie będzie, bo rządzą szarości. Nawet w kafelkach, tak jak na poniższym z kościoła św Gereona......na koniec Grób Pański z kościoła Wielkiego św. Marcina - ledwie pińcet lat mający (grób, nie kościół)......i tym może niespecjalnie optymistycznym, ale przecie eleganckiem akcętem kreślę się z poważanię![...]



Stołeczne bloki, kamienice, rudery, itepe...

2016-01-13T09:32:12.149+01:00

Dawnom nie odwiedzał stolicy, bawiąc głównie w okolicy. Oczywiście zdjęciowo, bo fizycznie przykutym do miasta jak zawsze ;-) Odrabiam zatem zaległości, zwłaszcza że niektóre zdjęcia już mocno wiekowe - o te na ten przykład, z najbliższego sąsiedztwa moich stron rodzinnych......powyżej ochocka Uniwerytecka z przecznicami, a poniżej coś bardziej kameralnego - Krzycki krzyżujący się z Dantyszkiem, także na Starej Ochocie, a może nawet już Filtrach......a to już bramy z jeszcze bardziej bliskiego bliska mojej rodzinnej miejscówki - Noakowskiego......się tu kiedyś przełaziło z koleżkami przez różne płoty i murki okoliczne ;-)Okej, posiadacze paszportów mogą się udać teraz za Wisłę (ja nie mogę, bo ważność mojego paszportu poszła się niedawno na zasłużoną emeryturę, a nowego jeszcze nie mam) - konkretnie w okolice Wileniaka i słynnej niegdyś na całe miasto komendy przy Cyryla i 'tego-jego' Metodego......po drugiej stronie, niedaleko nieistniejących już Czterech Śpiących - 'kamienica enkawudzistów', albo raczej to co z niej pozostało......jak wspomniałem, zdjęcia są historyczne, więc być może dziś to wygląda inaczej (może lepiej?).Na zakończenie wizyty na Pradze elegancki blok z ptaszkiem, praktycznie niezmieniony od urodzenia, czyli osiedle Praga 1 - Zakład Osiedli Robotniczych, projektu Heleny i Szymona Syrkusów...No dobra, czas przerzucić się na komórkę - najpierw poWoli......odwiedzamy blok, gdzie na ostatnim piętrze mieszkała Marysia "Poszukiwany, poszukiwana" Rochowicz, zaś prawie po sąsiedzku - ostańcowe rudery z tutejszego Dzikiego Zachodu, w garni z biurowobeztroskich lat 90. i apartmętowych lat 2000. - znaczy się Łucka widziana od strony zaplecza, czyli Grzybowskiej......dzisiejszy wpis kończę zdjęciami nowszymi niż sprzed półtora roku, bo ledwie trzymiesięcznymi - za to widoczny na nim budynek w al. Ujazdowskich 37 ma prawie 200 lat (nie licząc blokowej przybudówki)......kapkę bliżej placu Trzech Krzyży stoi nieco młodsza kamienica Kulikiewicza, Dom Dochodowy (o Trzech Frontach), mieszczący aliganckie restauracją (nie polecam), bardzo drogi sklep (też nie), tudzież parę ambasad (nie byłem, więc nie wiem), oraz - po prawej - kamienica Strzałeckiego, popularnie "Dom Pod Gigantami", z których jeden (Gigant, nie Dom) nawet zapozował, o proszę......na koniec zaś fota najnowsza, prawie bajnajtowa (bo z godziny 17.), ze wspólnego weekendowego wypadu grupowego - Wspólna to zatem ulica, pod numerem 63......i tyle na dziś mam zdjęć stołecznych. Czuwaj![...]



Kościółkowo na koloniach (Teil #1)

2015-12-23T09:18:31.453+01:00

Skoro jutro Wigilia, która w tym roku jak wiadomo wypadła znowu 24. grudnia, to zapraszam na kolonie. Do kolonii. Do Kolonii, o teraz będzie poprawnie. Dlaczego część pierwsza? Bo dziś nie wejdziemy do środka pokazywanych kościółków - to będzie dopiero w części drugiej. O ile doczekam(y), czego sobie i Państwu życzę!Aha - tytułem wstępu właściwego: do Kolonii wybralim się zasadniczo po drodze do Paryżewa, ale skoro jużem tam byli, to podjąłem męską decyzję, że zobaczymy najbardziej znany tuzin kościołów romańskich, nawet jeśli zostały przebu/odbu-dowane później, a choćby i całkiem współcześnie. Część z tych kościołów gościła już na łamach mojego blożka, a co jeszcze nie zostało pokazane, dziś będzie miało swoją premięrę. Z góry uprzedzam za objętość, ale postanowiłem oprócz obrazków kościelnych zapodać także foto z tabliczek przykościelnych, żeby Ci z SzanPaństwa głodni dalszych informacji nie musieli se góglować w otchłaniach internetów. Aha - dla miłośników wiki są linki :-)Nazwiska kościołów zapodam w wersji krajowej (plus oryginał w nawiasie). Zaczynam nie od początku, bo kościół św. Kuniberta już był (nawet więcej niż raz), ale od punktu nr 2 z agendy - Wielki Kościół Świętego Marcina (Groß St. Martin) - faktycznie, mały to on nie jest, za to jak na tutejsze kościoły romańskie - względnie nowy......obiecana tabliczka informacyjna......trzymając się św. Marcina, choć zdjęcia niechronologicznie - kolejny widok kościoła, tym razem z nieco wyższego poziomu......i ostatnie zdjęcie, tym razem wspólne z oczywistym celem głównym, czyli Katedrą św. Piotra i Najświętszej Marii Panny (Kölner Dom)......która już oczywiście wystąpiła i to nie jeden raz, ale bardziej bajnajtowo - dziś będzie w pełnym słońcu......a nawet w detalu......słońce w sumie już się zaczęło chować, ale jeszcze trochę go było......i na koniec katedra po całości, za to niestety z kratownicą...Czas iść dalej - następna na szlaku była św. Urszula (Sankt Ursula)......oczywiście, kościelną infotabliczkę też mam......a wnętrza były już wcześniej. Przy okazji - przy większości tutejszych kościołów jest plac zabaw - zapewne po to, żeby dzieciarnia nie nudziła się na mszy i nie tupała w kościele. Dobry pomysł!Okej, czas na mojego osobistego faworyta - kościół św. Gereona (St. Gereon)......najciekawsze są wnętrza, ale raz - już były, a dwa - jeszcze będą. To tymczasem tabliczka z autoportretem......drzwiczki......a na koniec tulipanki przed wejściem......czas na św. Panteleona (St. Pantaleon) - miodzio zwisko, tak przy okazji ("pszepani - czy Pantaleon może wyjść na dwór? Może, jak zje obiad i odrobi lekcje. Pantaleon - nie garb się przy jedzeniu!")......tabliczka też jest, a jakże......z sąsiadujących ze sobą kościołów św. Piotra (St. Peter)......i św. Cecylii (St. Cäcilien) zapodam tylko boczne drzwi......oraz tabliczkę, bo kościół zmienił się w muzeum......ostatni kościół po zachodniej stronie Renu jest pod wezwaniem NMP na Lyskirchen (St. Maria in Lyskirchen) i choć trudno w to uwierzyć - jest podobno najmniejszy z całego tuzina......do środka wejść się nie dało, ale dało się wejść na podwórko, stąd powyższe zdjęcie i poniższa tabliczka......ostatni dzisiaj kościół, i do tego jedyny z prawej strony rzeki to dawny benedyktyński klasztor, a następnie kościół św. Heryberta (Abtei Deutz - Alt St. Heribert) - w z[...]



Street spirit

2016-07-28T10:43:19.261+02:00

Tytuł posta może taki trochę nie tego, ale tak mi się kojarzy ze zdjęciami, które nie są zupełnie street'owe, ani na pewno art'owe, za to gdzieś duch ulicy się w nich przewija. Czasem nawet zmaterializowany! Takie sceny uliczne z nutką niepokojąco dekadenckiej nostalgii ;-)Najstarsze zdjęcie dzisiaj jest z chorwackiej Istrii, czyli Puli-Poli. Zamiast poprzednio pokazywanych starożytnych antyków, mamy całkiem nowożytny slumsik w samym centrum zresztą......trzymając się chronologiów, zapodam Państwu dwa widoczki z pięknoceglanego Chełmna - z autem......oraz bez auta, za to z gimnazjum (wkrótce pewnie wysadzą, więc mam zdjęcie dokumentalne)......a to wszystko z okolic pokazywanego onegdaj zespołu klasztornego Sióstr Miłosierdzia.No dobrze, skorom w tytule blożka zawarł stolicę, to mam coś miejscowego - większość komórkowa i zeszłoroczna, czyli dawno i nieprawda, prawda? No, to pierwsza ludzka postać w dzisiejszym zestawie, choć w dwójnasób nieżywa ona, ta postać......wiem, że to dziwne, ale nawet mi się ta rzeźba podoba, choć czarny okres w twórczości Kuryłowicza już znacznie mniej. Kolejna fota komórkowa z okolic, i street spirit w stylu rozpoczynającym dzisiejsze zestawienie - tu było, a nie jest......i jeszcze do kompletu - znana z wielu obrazków "kamień-i-co", czyli Waliców......tu dałem kolorki, dla uczczenia pani z pieskiem, która mi konweniowała z balonikiem.Ostatnia fota stołeczna jest z Grochowa, konkretnie z ulicy Grochowskiej, do tego też ze sztafażem w postaci biegnącego na skuśkę do obowiązkowego tramwaju żentelmena w niebiańskich botkach......ze stolicy kraju przenosimy się do stolicy kraju na eF, o którym to miejscu ostatnio niestety dość głośno. Foty również komórkowne, deszczowne, za to dość kolorowne - uliczny skuter i brama......i sama brama, która została po hôtelu Raoul, na rue Beautreillis (IV dzielnica)......wracamy do kraju, ale na południe od środka, czyli w tym wypadku na średniowieczną ulicę Trzech Braci w Cieszynie......wypasione wozy mieli w tym średniowieczu, o muralu nie wspominając ;-)Z Cieszyna mam jeszcze dwie street-spiritowe foty - z ulicy - nomen-omen - Schodowej......oraz z ulicy Przykop/a, bo nie wiem jak się odmienia - w każdym razie z półobrotu......z Cieszyna niedaleko do Bielska-Białej, gdzie urzekła mnie babcia-sąsiadka (pamięta ktoś "Pankracego"?) w budce z lodami Eskimo, jakby wprost przeniesionej ze schyłkowego PRLu na tutejszy plac Wojska Polskiego......Z Bielska, czy może raczej z Białej nie jest może specjalnie blisko do Rzeszowa, ale co mi tam - skaczemy mocą wyobraźni a'la Tytus & spółka wprost pod pomnik Tadeusza Nalepy, w tle mając kościów pw. Św. Wojciecha i Św. Stanisława oraz żołnierza ze spuszczoną głową......dla ciekawych dodam, że musiałem się trochę naczekać, aż się wyludni - ot taka kuchenka fotografka ;-)Skoro jesteśmy przy ludzkich zdjęciach - kolejny zwrot przestrzenny, tym razem na zachód kraju, gdzie w Kaliszu uwieczniłem scenkę uliczną pt. Matka 24h, pisaną redemptorycą......żebyśta se nie myśleli, że to jakieś zbytki, wstawiam zabytki (@ by TR&A) z Wielkopolskiego Ostrowa......a obok zabytków szosa zapłakana deszczem, także wielkopolska......i żeby nie kończyć nieludzko, wrzucam na koniec nieco achronologicznie miasto Kolonia, gdzie mamy czwartą w tym odcinku damę, i dodatkowo - schowanego mnie ;-)......nie wysilajta ócz - odbiło mi już dawno, i ni[...]



Najs najt

2015-11-26T12:15:26.064+01:00

Nie muszę chyba nikogo z PT Publiki przekonywać, że lubię bajnajty. Niektórzy lubią widoki z wysoka, inni zbliżenia, a ja - między innymi oczywiście - zdjęcia wieczorno-nocno-poranne. Wieczorne najbardziej.Zaczynam jak (prawie) zawsze zgodnie z ruchem wskazówek zegara - tym razem najstarsze zdjęcia są z Wiedenia. Najpierw widok z hotelowego okna - dla miłośników widoków z góry wystąpi kościół parafialny św. Jana Nepomucena z dzielni Leopolda......po zejściu na ziemię i wyruszeniu do śródmieścia mamy kolejno - parking dla autobusów pod Hofburgiem......pobliskie Muzeum Historii Sztuki i Muzeum Sztuk Pięknych przy Ringu z autobusowym przystankiem......zostawmy jednak autobusy - wracamy do (Neue) Hofburga i zaglądamy w stronę jego północno-zachodniego skrzydła z zegarem dziennym i całodobowym......warto również zahaczyć o wielką sztukę na Michaelerplatz'u, tylko trzeba uważać na pojazdy, bo można zahaczyć o nie......a wtedy czerwone ślady zostaną po nas, czego byśmy nie chcieli.No dobra, więcej wielkie sztuki, co w tym wypadku oznacza widok na pałacowe skrzydło św. Michała......to może jakiś kościółek dla odmiany? Na przykład pod zacnym wezwaniem świętego Piotrka......ale ale - nie może przecież zabraknąć najsłynniejszego kościółka w mieście! Oto zdjęta bajnajtowo katedra św. Szczepana, zwanego zresztą najczęściej Stefanem (no bo skoro Stephansdom)......zostało nam jeszcze do oblukania jedno muzeum - tym razem Historii Naturalnej, czyli po naszemu - przyrodnicze......secesyjny zegar figuralny przy Hoher Markt'cie pokazuje, że czas się powoli zwijać z miasta......noc już letko wyblakła, i Café Central w pałacu Ferstel nie świeci dawnym blaskiem rozmówców sprzed stulecia (dziadzia Frojd, Leo Trocki i tacy tam)......wracamy więc do kraju - w Kaliszu zobaczymy sobie wczesnobarokowy kościół garnizonowy św. Wojciecha i św. Stanisława Biskupa z końca XVI w. w garni ze śródmiejskich uliczek miasta......bazylikę kolegiacką Wniebowzięcia NMP......a także miejscowy ratusz w eleganckim podświetleniu......z Kalisza skaczemy na dwie chwile do domu, bo foty jeszcze ciepłe, z ostatniego grupowego przemarszu przez miasto (bez flag, za to w dobrych humorach) - kamienica pod Gryfami przy placu Trzech Krzyży, a konkretnie na rogu Brackiej i Żurawiej......i nowa, jeszcze wykańczana chałupka biurowa pt. "Nowy Świat 2.0", pomiędzy dawnym Domem Partii i kamienicami na zapleczu budynku Giełdy Papierów Wartościowych, udająca odchudzonego i wygiętego CDT Smyka, co go już nie ma między żywymi......na koniec zaś - choć achronologicznie - dwa widoki z Paryża - wejście do metra na placu Republiki......i jeszcze spokojna aleja Republiki parę kroków dalej......ledwie pół roku temu. Ech...[...]



Stołeczne i krajowe budownictwo willowe

2015-11-12T15:11:30.002+01:00

Tak, tak, rym tytułowy niezamierzony, ale jak już się pojawił, to niech mu tam będzie.W dzisiejszym odcinku zobaczymy zaledwie cztery różne miejsca, gdzie sposobem elektronicznym zarejestrowałem obecność budynków w stylu - ogólnie nazwawszy - willowym czy willowo-dworkowym.Zacznę chronologicznie, co w tym wypadku oznacza wille stołeczne, ochockie, z kolonii Staszica, a konkretnie z ulicy Langiewicza. Tu pod numerem 13/13a swój dom rodzinny posiadał znany tu i ówdzie Dygat Stanisław, a następnie Witold Lutosławski, także znany, choć jak wiadomo - z czego innego......następnie dwa ujęcia willodworku pt. "Mały Belweder Wojciechowskiego" przy Langiewicza 19/21......i na koniec wizyty w stolicy - Langiewicza 27 - najbardziej dworkowa z tych willi......trzymając się przymiaru chronologicznego, czyli nadal zdjęcia z ubiegłorocznej jesieni - biuro parafialne kościoła św. Anny w Radzyniu Chełmińskim oto......czasoprzestrzenny skok w bok, a raczej w dół mapy, bo do Pszczyny i pałacykowilli mieszczącej Sąd Rejonowy tamże, z Wodną Wieżą (obecnie wypasioną restauracją w stylu steampunkowym) w tle......pozostając w południowej Polsce, zapraszam na wschód, gdzie jak widać kolorowo na bladoniebieskim, cywilizacja jest, była i będzie, co wiedzieli już bohaterowie Seksmisji......to dwie rzeszowskie wille w stylu szwajcarskim - aleja Pod Kasztanami 8 i 10, proj. inż. Tekielskiego z lat 1899-1900 (dowód poniżej)......i jeszcze dwa zdjęcia rzeszowskiej secesji a'la Szwajcaria......a na koniec zdjęcie najnowsze, ledwie z września roku bieżącego - oto Kalisz i willa nad Prosną......to se ktoś urządził (małą elektrownię wodną)![...]



WSP (Wielka Sztuka Paryska), a co!

2015-11-05T14:05:07.185+01:00

Sztuka będzie dziś wielka, bo i miasto niemałe. Wielka swoją wielkością dosłowną i przenośną. Bo skoro już się udało po tylu latach zapowiadania ten legendarny Paryż odwiedzić, to z pełną pompą.Dziś będzie głównie pocztówkowo, bo co skrzyżowanie, to znienacka wyskakuje jakiś znany obiekcior......i nie sposób ustać spokojnie, stąd powyższy kręt szyi.Kolejne miejsce niewymagające opisu to plac Szarla DeGola......sam generał jeszcze tu nie doszedł, bo jak wiadomo, cały czas startuje (z jedną nogą bardziej) spod ex-Domu Partii w stolicy naszego kraju.Mulę Róż też wszyscy znają......za to już katedrę ND z drugiej strony pokazuje się rzadziej......bo ta jest bardziej obcykana......katedra wystąpiła z komórki, bo padało i nie chciało nam się wyciągać aparatów.Potem się przejaśniło, ale nadal wygodnie było strzelać z komórki, więc w ramach WSP jeszcze mamy Statuę Wolności w miniaturce przed kościołem św. Mikołaja i Muzeum Sztuki i Rzemiosła......w końcu coś, czego raczej nie znacie, czyli elegancki portal instytucji o tajemniczym skrócie CECCOF......oraz ostatnia z dzisiejszych wielkich sztuk - Afrodytka, zwana Wenus z Milo, prosto z Luwru i też w dwóch ujęciach - możecie zgadywać, które jest komórkowe, a które lustrzankowe, bo tu już nie padało ;-)...[...]



Smęt(ar)nie

2015-10-29T11:28:42.390+01:00

Zbieżność dat z helołinowym dziadostwem przypadkowa, ale skoro parę tematycznych obrazków mi się uzbierało z kręgu cmentarno-pomnikowo-okolicznościowego, to pomyślałem, że zapodam. A jak pomyślałem, tak zrobiłem i oto one.Stolicę zareprezentuje jedno zdjęcie z krzyżem, i skromnym acz wielomówiącym napisem......ze stolicy kraju przenosimy się na chwilę do dawnej emigracyjnej stolicy i stamtąd mamy dwa ujęcia z grobu fundatora konkursu grania na wielkim pianinie - mesje Szopę na cmentarzu Ojca Lachaise w Paryżu......wracamy do kraju, konkretnie na południe, choć nie w południe a o godzinie 17. w dniu 1. sierpnia w Rzeszowie, pod pomnik pamięci żołnierzy AK okręgu Rzeszów......na koniec zaś zmieniamy wyznanie i choć pozostając na południu kraju, przenosimy się z Rzeszowa do Cieszyna, żeby odwiedzić Stary i Nowy Cmentarz Żydowski. Zacznę tradycyjnie, czyli chronologicznie od Starego Cmentarza, na którym zachowało się całkiem sporo macew......za to dla odmiany, na tym 'nowym' (bo ledwie ponad stuletnim), pozostała głównie brama, parę pomników i resztki domu przedpogrzebowego......zaś po tutejszych grobach zostało niewiele, głównie malownicze zielsko......i takim optymistycznym w sumie obrazkiem, bo przecież lubicie zielsko, kreślę się z poważaniem![...]