Subscribe: komętaże
http://oprzecinek.blox.pl/rss2
Added By: Feedage Forager Feedage Grade B rated
Language: Polish
Tags:
autorzy listu  czarneckiego  czy  dla  jest  który  nie  osób  pis  polaków  się  tak  tym  verhofstadt  właśnie  wśród  że 
Rate this Feed
Rate this feedRate this feedRate this feedRate this feedRate this feed
Rate this feed 1 starRate this feed 2 starRate this feed 3 starRate this feed 4 starRate this feed 5 star

Comments (0)

Feed Details and Statistics Feed Statistics
Preview: komętaże

komętaże



O tym, co czytam, słucham i oglądam w mediach. I zamiast miotać w przestrzeń przekleństwa, wolę odreagować kulturalnie przy użyciu bloga.



Last Build Date: Sun, 14 Jan 2018 20:38:44 +0100

 



Owsiak wyhodował wyborców Kaczyńskiemu

Sun, 14 Jan 2018 20:38:44 +0100

Wśród zastrzeżeń wobec WOŚP od jej początku przewijały się zarzuty o posługiwanie się szantażem moralnym (stygmatyzowanie osób nienoszących serduszka), nieefektywność ekonomiczną (pieniądze publiczne wkładane w zbiórkę zbliżone kwotowo do zbieranych sum, czy nawet je przewyższające) albo robienie społeczeństwu wody z mózgu, jeśli chodzi o znaczenie zebranych środków.

Faktycznie, ogólnokrajowe poruszenie dokładające jakiś promil do budżetu służby zdrowia jest przez wielu odbierane jako olbrzymie wsparcie, a Jerzego Owsiaka niektórzy chcieliby nawet widzieć jako ministra czy premiera, który rozwiąże problemy finansowe kraju. Kwestie kontroli wystawianych recept, użycia szpitalnego sprzętu czy przekrętów na listach leków refundowanych, znacznie ważniejsze dla dostępności i skuteczności systemu ochrony zdrowia, w oczach wielu Polaków schodzą na drugi plan.

Tym, co dla mnie stanowi problem tego typu akcji, jest konsekwentne edukowanie kolejnych roczników młodych (i starszych) Polaków, jakoby problemy systemowe dało się rozwiązać przez przekładanie pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej. Wolontariusze, działający ze szlachetnych przecież pobudek, są utwierdzani w przekonaniu, że pieniądze zawsze gdzieś tam leżą, a całe wielkie dzieło polega na tym, aby je zgromadzić i przeznaczyć na właściwy cel. Nie żadne tam wytwarzanie bogactwa przez wartość dodaną sumującą się do PKB, tylko właśnie zebranie już istniejących pieniędzy ku pożytkowi wspólnemu.

Oczywiście wiele osób z takiego myślenia z czasem wyrasta, ale nie wszyscy. Od dawna byłem przekonany, że owoce tej wieloletniej "edukacji" ekonomicznej dadzą się w końcu zauważyć przy urnach wyborczych. Oto kwartał temu przeprowadzono sondaż na temat źródeł finansowania programu 500+. Analiza wyników z uwzględnieniem sympatii politycznych badanych dowodzi, że w elektoracie PiS jest stosunkowo najwięcej osób (25 proc.) błędnie przekonanych, że rząd ma własne pieniądze, z których wypłaca "500 plus". Dla porównania – wśród sympatyków Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej czy Kukiz’15 ten odsetek jest prawie pięciokrotnie mniejszy (5-6 proc.). A rok wcześniej, ku zaskoczeniu wielu, badania pokazały olbrzymie poparcie dla WOŚP wśród wyborców PiS. Najwięcej lubiących nas było wśród sympatyków PiS, w dalszej kolejności zwolennicy: PO, .Nowoczesna i pozostałe partie - relacjonował Jerzy Owsiak.

Skoro ćwierć elektoratu PiS stanowią ekonomiczni analfabeci, a poparcie dla WOŚP jest w tym elektoracie zaskakująco duże, to można postawić tezę, że część wyborców "socjalnych" wyhodował Kaczyńskiemu właśnie Owsiak. Obstawiam, że to ci ludzie stanowili języczek u wagi w ostatnich wyborach. 37,58% głosów dało PiS 51,09% mandatów w Sejmie RP (paradoksy ordynacji "proporcjonalnej"). Czyli tyle, ile potrzeba, by rządzić samodzielnie i przepychać dowolne ustawy wymagające bezwzględnej większości głosów. Choć sam głosowałem na PiS, to bardzo bawi mnie taka ironia losu.




Guy Verhofstadt‏: Polacy nie tolerują antysemityzmu

Sun, 14 Jan 2018 15:26:06 +0100

Guy Verhofstadt‏ opublikował list, który wysłał wspólnie z liderami trzech innych frakcji do szefa europarlamentu. Zażądał kary dla Ryszarda Czarneckiego za przyrównanie Róży Thun do szmalcownika.

Faktycznie Czarnecki przyrównał działania pani von Thun und Hohenstein do działań szmalcowników, co nie przeszkodziło Verhofstadt‏owi skłamać na Twitterze, jakoby polityk PiS nazwał panią Thun szmalcownikiem. Autorzy listu, tak zatroskani o "przekraczanie granic odpowiedzialnej debaty politycznej" powinni rozumieć, że ta różnica semantyczna czasem stanowi właśnie o tym, czy owe granice zostały przekroczone, czy nie. Sam Verhofstadt‏, który zasłynął niedawno kłamstwem o 60 tysiącach nazistów na Marszu Niepodległości, jakoś nie czuje dyskomfortu, iż niesprawiedliwie określił tysiące ludzi tak obelżywym mianem. Dla niego granice debaty nie istnieją, mimo że jego ćwierknięcia mają szerszy odbiór, niż blog Czarneckiego w języku polskim.

Co jednak w liście najciekawsze, to objaśnienie zachodniemu odbiorcy słowa szmalcownik: an extremely pejorative Polish term used to describe a person collaborating with the Nazi occupiers and selling out Jewish people, as well as blackmailing Poles who protected Jews in exchange for money. Merytorycznie się zgadza (poza starannym unikaniem wzmianki o narodowości nazistów): szmalcownik to osoba współpracująca z nazistowskim okupantem, sprzedająca mu Żydów i szantażująca chroniących ich Polaków. Jednak autorzy listu uznali, iż taki opis nie wystarczy do przekonania szefa europarlamentu i czytelników z Europy Zachodniej, dlaczego słowa Czarneckiego są tak oburzające. Musieli dodatkowo wyjaśnić zachodniemu odbiorcy coś, co niekoniecznie jest dla niego oczywiste: w pewnych społecznościach postawa szmalcownika była i jest odbierana z ekstremalną odrazą - tu konkretnie chodzi o użytkowników języka polskiego, czyli Polaków. Dopiero z przydawką "extremely pejorative" zarzuty wobec Czarneckiego stają się zrozumiałe dla nie-Polaków.

Dziś, gdy wiele światowych mediów, np. tytuły izraelskie, piszą o "rewizjonizmie historycznym", "nowym micie" czy "nowej narracji" polskiego rządu, który rzekomo kwestionuje "prawdę" o polskim współsprawstwie Holocaustu, takie wsparcie z Brukseli jest miłym zaskoczeniem. Bo jak pogodzić narrację Haaretza o powszechnym udziale Polaków w mordowaniu Żydów ("połowa żydowskich ofiar Holocaustu nie zmarła w obozach, tylko na okupowanych terytoriach, gdzie lokalni mieszkańcy, w tym Polacy, często brali udział w mordach") z tym, że to właśnie w Polsce, a nie w Europie Zachodniej, Niemcy wprowadzili karę śmierci za pomoc Żydom, i to własnie w Polsce szmalcownictwo spotykało się z ekstremalnie pejoratywnym odbiorem?

P.S. Tytuł notki nieco "podrasowany", ale gdzie mi tam do przeinaczeń Verhofstadt‏a...