Subscribe: malutki blog alutki
http://alicjalisowska.blogspot.com/feeds/posts/default
Added By: Feedage Forager Feedage Grade B rated
Language: Polish
Tags:
Rate this Feed
Rate this feedRate this feedRate this feedRate this feedRate this feed
Rate this feed 1 starRate this feed 2 starRate this feed 3 starRate this feed 4 starRate this feed 5 star

Comments (0)

Feed Details and Statistics Feed Statistics
Preview: malutki blog alutki

Alicja Lisowska - Blog



Relacje między ludzkie



Updated: 2017-10-09T14:50:50.000-07:00

 



Im więcej bogactwa, tym mniej empatii

2012-08-15T10:37:07.891-07:00

Zamożność może mieć negatywny wpływ na zdolność do odczuwania współczucia. Z badań opublikowanych na łamach „Emotion” przez specjalistów University of California wynika, że im ktoś jest bogatszy, tym mniejszą wykazuje empatię.

Autorem publikacji jest psycholog Jennifer Stellar, która badała 300 studentów o różnym stopniu zamożności w zależności od dochodów ich rodziców. 148 spośród nich zostało poddanych testom, w którym mieli odpowiedzieć na pytania jak często są zadowoleni, odczuwają uczucia miłości i empatii. Badani musieli też określić jak często spotykają ludzi, którzy wymagają pomocy. Odpowiedzi porównywano z wynikami testów psychologicznych.

Według Stellar, te badania ujawniły, że studenci o mniejszej zamożności wykazują większą empatię.

W kolejnym eksperymencie uczestniczyły 64 osoby, którym pokazywano dwa filmy: jeden był neutralny emocjonalnie, a na drugim przedstawiono rodzinę dziecka zmagającego się z rakiem. Tych uczestników eksperymentu również poddano badaniom psychologicznym. I po raz kolejny się okazało, że zamożność była odwrotnie proporcjonalna do stopnia odczuwania empatii.

Potwierdziły to badania monitorujące pracę serca studentów. Wykazały one, że bicie mięśnia sercowego było wolniejsze u osób wykazujących większa empatię. Choć jest to niezgodne z naszą intuicją, to taka reakcja jest prawidłowa. Serce zaczyna szybciej pracować wtedy, gdy odczuwamy lęk i grozi nam niebezpieczeństwo. Z kolei współczucie spowalnia serce, gdyż to sprzyja lepszej koncentracji uwagi i wczuwaniu się w sytuację drugiej osoby.

W ostatnim eksperymencie uczestniczyło 106 osób. Tym razem każda z nich musiała wczuć się w rolę szefa laboratorium, z którym przeprowadzany jest wywiad. Dla wszystkich studentów wydarzenie to było silnie stresujące, tym bardziej, że dla tego z nich, który - w ocenie badaczy - wypadnie najlepiej, przewidziana była nagroda.

Osoby o najniższych dochodach wypadły jednak lepiej po zamianie ról: potrafiły poprawnie zidentyfikować emocje osoby, z którą przeprowadzały wywiad. Bogaci tego nie potrafili.

Ale czy to oznacza, że osoby zamożne nie są w stanie odczuwać empatii?

Jennifer Stellar twierdzi, że niekoniecznie. Jej zdaniem, uzyskanie złych wyników testach nie musi świadczy o tym, że zamożni w ogóle nie są zdolni do odczuwania współczucia. Być może jedynie gorzej postrzegają emocje innych ludzi. Według niej to wyjaśniałoby dlaczego wielu studentów z rodzin zamożnych zajmuje się wolontariatem i uczestniczy w misjach Korpusu Pokoju.
źródło: PAP - Nauka w Polsce



Znaczenie i rola otwartości w komunikacji międzyludzkiej

2012-08-15T05:27:20.821-07:00

Jednym z podstawowych zagadnień współczesnej psychologii jest problematyka otwartości interpersonalnej, rozumianej jako mechanizm regulacji zachowań interpersonalnych. Współcześni autorzy stwierdzają, że jednym z podstawowych warunków, który określa przebieg procesu komunikacji interpersonalnej jest wzajemna otwartość partnerów interakcji. Spotykamy różne sposoby definiowania tego pojęcia. Otwartość interpersonalna najczęściej definiowana jest jako ujawnienie siebie, jako wyrażanie osobistych treści w formie przekazu werbalnego (wypowiedzi) lub poprzez przekaz niewerbalny (ucisk dłoni, odepchnięcie, odwrócenie głowy, przytulenie itp.) Według Johnsona (Dionsona) być otwartym tzn. dzielić się z inną osoba tym co czujemy wobec tego co ona zrobiła lub powiedziała albo co czujesz wobec zachodzących wydarzeń. Otwartość ma wzbogacić, poszerzyć wiedzę partnerów o sobie, w celu rozszerzenia wzajemnych kontaktów. Autorzy Ci stwierdzają, że to czy ludzie z obcy sobie staną się bliskimi przyjaciółmi zależy w dużym stopniu od tego w jakim zakresie pozwalają sobie na wzajemne poznanie, oraz w jakim zakresie zdolni są do odsłonięcia ważnych i sztywnych treści swego „ja”, swej osoby. To w jakim zakresie ujawniamy się w kontaktach interpersonalnych daje nam informacje czy właściwie będzie utrzymywanie dalszych kontaktów z osobą. Wyróżnić można następujące aspekty otwartości w kontaktach międzyludzkich: - głębokość otwartości – decyduje ona o poziomie intensywności przekazywanych treści partnerowi, - selektywność otwartości – jej wskaźnikiem, przejawem jest dobór osób którym jednostka ujawnia się, - szczerość otwartości – decyduje o tym z jakich dziedzin życia (doświadczenia) partnerzy odsłaniają swoje przeżycia „ja”, Należy zwrócić uwagę, że stosunkowo często z szerokim zakresem ujawnianie się partnerów nie występuje głębokie otwieranie się. Podejmowanie dużej liczby tematów dotyczących siebie doprowadza to do powierzchowności, braku rzetelnego ich przedstawiania. Jest prośba odwrócenia uwagi od spraw istotnych dla osoby ujawniających się stanowi jedynie pozory otwartości.Dlatego diagnoza (rozpoznanie) poziomu otwartości danej osoby, powinna obejmować wszystkie wymienione jej aspekty (wymiary) głębokość, selektywność, zakres. W kontaktach międzyludzkich obowiązuje tzw. zasada wzajemnej otwartości. Można ją sprecyzować następująco: „wiem, że wobec siebie mogę być sobą, Ty postaraj się być takim samym”. Ujawniając swoje najistotniejsze doświadczenia oczekujemy, że zobowiązuje to rozmówcę do autentycznego pozbawionego maski zachowania. Wzrost stopnia intymności wypowiedzi osoby, która inicjuje komunikację, powoduje wzrost intymności zwierzeń rozmówcy. Odkrywanie składników obrazu własnej osoby bywa przeważnie trudne, ponieważ oprócz tzw. stron mocnych naszego „ja” obejmuje również słabe strony osoby ujawniającej się. Ważne jest ażeby partnerzy wzajemnie zaakceptowali zarówno swoje osiągnięcia, kompetencje, trudności czy niepowodzenia życiowe. Stwierdzono na podstawie licznych eksperymentów obserwacji, że zasada ta nie obowiązuje w następujących sytuacjach: - gdy istnieją duże różnice w statucie społecznym partnerów np. szef – pani sprzątająca, - gdy istnieje określona relacja zależności ról, które spełniają partnerzy rozmowy np. lekarz – pacjent, - gdy osoby chłodne emocjonalnie spotykają jednostki ujawniające informacje intymne wobec nich, Zakres i głębokość otwartości w relacji (ja – ty) zależy zdaniem psychologów od tzw. „granicy psychologicznej” między partnerami. Oznacza to, że jeżeli partnerzy są przekonani, że ujawnione wzajemnie informacje nie zostaną przekazane innym osobom ( granica jest nie przepuszczalna) to wówczas są gotowi do pogłębionej otwartości ujawnia najbardziej intymne przeżycia i doświadczenia.Natomiast jeśli granica jest nieszczelna (przep[...]



DDA nie radzenie sobie ze swoimi emocjami sklonnosc do depresji

2012-04-29T14:05:01.947-07:00

(Z pamiętnika 25 latki)
Jestem dzieckiem alkoholika i znerwicowanej matki. Nie radze sobie ze swoimi emocjami czesto placze jestem smutna wyzywam sie na mezu i synku ;( czym bardzo od siebie ich odsuwam dopiero jak maz znalazl sobie inna kobiete troche mnie natknal do tego zebym zaczela zajmowac sie nim maluszkiem i domem ale kolejny raz mnie skrzywdzil kocham go bardzo i miska tez i straszliwie chce sobie poradzic sama ze soba robie sobie i najblizszym tyle krzywd co nie maira zwlaszcza prze to ze zadreczam sie myslami obrzucam ich blotem krzycze itp itd jestesmy sami w Anglii ale wczesniej gdy nie bylo Miska bylam taka sama i bylismy w Polsce mam chora tarczyce ale umysl tak samo mam tez ogromny problem z moja nadwaga i strasznie zla sama ocene zaczelam szukac pomocy w Bogu , modlitwie i pomaga ale co sie troche uspokoje przychodzi nowy fakt ktorym sie zamartwiam i zadeczam a przyokazji moich chlopakow:(Ciaze przezylam straznie byla bardzo zagrozon\moj maz bardzo mi pomagal duzo ze mna rozmawial zreszta caly czas duzo ze mna rozm awia i jest przerazliwie szczery ze mna co czasem mnie zabija ale z drugiej strony jestem mu wdzieczna moj facet uwaza ze mam na jego punkcie obsesje ale dla mnie to wyglada inaczej on ze swoimi problemami ucieka w alkohol i szuka sobie rozmowcow ktorzy go wysluchaja czuje sie beznadziejna i bezuzyteczna a z drugiej strony jestem wdzieczna losowi ze mam takich 2 cudnych facetow ktorymio nie potrafie sie cieszyc:(I co ja mam zrobic jak sobie z tym radzic nie chce brac lekow bo ma dopiero 25 lat ale wiem ze potrzebuje pomocy bo nie chce zniszczyc swojej rodziny tak jak moji rodzice swojej ...



Umiejętności interpersonalne

2012-03-20T09:09:53.125-07:00

Jednym z najbardziej charakterystycznych przejawów życia jest zdolność do radości, zabawy, wzruszenia, troski, serdeczności i poczucia spełnienia w związkach z innymi ludźmi. Zawieranie przyjaźni, pogłębianie istniejących związków, nawet przeżywanie miłości zależne jest od umiejętności bycia z ludźmi.
To, co czyni z nas ludzi, to sposób w jaki zachowujemy się wobec innych ludzi Jeżeli Twój stosunek do innych ma w sobie zainteresowanie, przyjaźń, miłość, troskę, życzliwość, uczynność i odpowiedzialność jesteś bardziej człowiekiem, natomiast, jeżeli Twoje związki z ludźmi odzwierciedlają przeciwieństwa tych cech, jesteś mniej człowiekiem.
Dysponowanie umiejętnościami interpersonalnymi nie jest z góry dane i nie jest jakimś cudem - trzeba się tego nauczyć.
Do zainicjowania, rozwinięcia i podtrzymania satysfakcjonujących i pełnych związków z innymi ludźmi potrzebne są pewne podstawowe umiejętności.
Umiejętności te dzielą się na cztery zakresy:
1. wzajemne poznanie i zaufanie
- umiejętności te obejmują otwartość, samoświadomość i samoakceptację oraz zaufanie. Wysoki poziom zaufania między Tobą a drugą 0sobą jest konieczny do wzajemnego poznania. Wzajemne poznanie zakłada też ,wyjawienie tego, co czujesz i jak reagujesz na to, co właśnie się dzieje. Taka otwartość jest zależna od Twojej samoświadomości i samoakceptacji - jeśli nie jesteś świadom swoich uczuć i reakcji, nie możesz zakomunikować ich innej osobie, a jeśli tych uczuć i reakcji nie zaakceptujesz, będziesz starał się je ukryć.
2. dokładne i jednoznaczne wzajemne zrozumienie
- rozwój umiejętności z tego zakresu zasadza się na ścisłym i jednoznacznym przekazywaniu myśli i uczuć. Ważne jest zwłaszcza przekazywanie ciepła i sympatii. Związek z drugim człowiekiem nie może istnieć, jeśli obie strony nie mają poczucia, że nawzajem się lubią.




Być rodzicem to znaczy przewodnikiem dla swego dziecka w dorosłe życie

2012-01-06T11:52:28.696-08:00

Dziecko przychodząc na świat nie jest w stanie samo przeżyć. Potrzebuje przewodnika, który zapewni mu opiekę i nauczy jak samodzielnie radzić sobie z wyzwaniami. Takimi naturalnymi przewodnikami są rodzice. Czy wiesz jak zostać przewodnikiem, który pomoże dziecku znaleźć własną drogę do szczęśliwego życia ? Dziecko przychodząc na świat nie jest w stanie samo przeżyć.Potrzebuje przewodnika, który zapewni mu opiekę i nauczy jak samodzielnie radzić sobie z wyzwaniami.Takimi naturalnymi przewodnikami są rodzice. Sami zostali przygotowani do życia przez swoich rodziców i najczęściej kopiują (świadomie lub nieświadomie) schematy i przekonania wpojone przez opiekunów.Przez wiele wieków ten system sprawdzał się całkiem dobrze. Warunki życia w ciągu jednego pokolenia nie zmieniały się drastycznie - to co sprawdzało się w świecie rodziców w większości, z niewielkimi modyfikacjami zdawało egzamin w świecie ich dzieci.Ten model przestaje dobrze zdawać egzamin we współczesnym świecie. Zmiany społeczne, obyczajowe, techniczne zachodzą tak szybko, że świat dzieci i rodziców to całkiem inne światy.Świat naszych dziadków miał ustalone wzorce: status społeczny i możliwości uzależnione głównie od pochodzenia i wykształcenia – tylko nieliczne jednostki potrafiły wybić się ze środowiska z którego pochodziły. Najczęściej dzieci szły w ślady swoich rodziców – kilka pokoleń pracowało całe życie w tej samej fabryce, w tym samym zawodzie. Także wzorce wychowania dzieci były kopiowane bez większych zmian – bo rodzice nawet nie zdawali sobie sprawy że mogą coś zmienić.Świat naszych rodziców zmienił częściowo te uwarunkowania. W socjalizmie teoretycznie każdy miał równe szanse, choć w praktyce wcale nie wyglądało to tak różowo. Wiadomo było, że wykształceni i bogaci rodzice są w stanie zapewnić lepszy start swoim dzieciom - doceniali znaczenie wiedzy i poza systemem szkolnym zapewniali dzieciom korepetycje, dodatkowe zajęcia rozwijające fizycznie i intelektualnie, podróże, książki niedostępne dla przeciętnych zjadaczy chleba.Duży wpływ na wychowanie dzieci zyskali nauczyciele.Ci z pasją podchodzący do swego zawodu potrafili rozbudzić aspiracje i chęć do zgłębiania wiedzy w młodych umysłach, choć nadal w olbrzymim stopniu od postawy rodziców zależało czy z tego ziarna wyrośnie coś pięknego, czy zostanie zdeptane pogardą i destrukcyjną krytyką. Doceniano coraz bardziej rolę wiedzy - była przepustką do lepszej pracy, lepszych warunków materialnych, ale nadal nie doceniano roli jaką odgrywają w naszym życiu wpojone w dzieciństwie przekonania.A one były często kopią tego co przekazywały poprzednie pokolenia: „nie jesteś dość dobry”, „nie zasługujesz na uwagę i szacunek”, „inni są od Ciebie mądrzejsi i lepsi”, „nie wolno być egoistą, najpierw potrzeby innych, twoje na końcu”, „okazywanie uczuć to oznaka słabości”, „nadajesz się tylko do słuchania poleceń”, „nie wychylaj się, bądź taki jak inni”, „życie jest ciężkie” itp. W ich efekcie lepsze warunki materialne wcale nie oznaczały lepszego, szczęśliwszego życia. Rodzice którzy sami nie byli szczęśliwi nie wiedzieli jak nauczyć szczęścia swoje dzieci - ich też nikt tego nie uczył.W coraz większym stopniu odpowiedzialnością za wychowanie dzieci obarczali szkołę – a to nie szkoła, tylko dom jest miejscem gdzie kształtują się dziecięce charaktery, postawy życiowe. Od tego czy dzieci czują się kochane w domu, czy rodzice są dla nich mądrym przewodnikiem i wsparciem zależy jak potrafią wykorzystać coraz większe możliwości jakie stają przed nimi otworem.By dobrze wypełnić to zadanie najwyższy czas zdać sobie sprawę z tego, że do tego by być dobrym rodzicem też trzeba się przygotować. Że nie wystarczy doświadczenie jakie[...]



Harem

2012-01-06T11:44:04.103-08:00

Harem – to słowo wywołuje uśmiech na większości męskich twarzy i skojarzenia raczej jednoznaczne.Ale ma ono nieco szersze znaczenie. W islamskiej kulturze było to miejsce przeznaczone wyłącznie dla pana domu i jego rodziny. Takie prywatne komnaty w pałacu.Prawo koraniczne ograniczało liczbę żon do czterech. I one stały na szczycie haremowej hierarchii.Urodzenie potomka, zwłaszcza płci męskiej, mogło skutkować swoistym awansem dla jego matki. Nawet, jeżeli „startowała”, jako zwykła niewolnica. Posiadanie syna było jednym z priorytetów muzułmańskiego władcy.Tak na marginesie, wspomniane na początku męskie uśmiechy, błyskawicznie ugasiłaby informacja, że właściciel haremu miał obowiązek utrzymywać jego mieszkanki na przyzwoitym poziomie.Harem miał też znaczenie prestiżowe. Mężczyzna-władca lub wysokiej rangi urzędnik musiał go posiadać. Harem sułtana mógł liczyć nawet kilka tysięcy kobiet. Był to barwny świat pełen muzyki, tańca, zabaw, ale także intryg i skrytobójczych zamachów. W walce o zdobycie lepszej pozycji wszystkie chwyty były dozwolone. Państwo w państwie.Haremy w kulturze islamskiej były czymś oczywistym.Należałoby się zastanowić, czy dla wszystkich kobiet, które znalazły się w haremie, stanowiło to tragedię. Czy los chłopki pańszczyźnianej był lepszy od losu haremowej faworyty? Nie byłabym taka pewna … Strażnikami w haremach byli eunuchowie. Niektórzy z nich osiągnęli wielkie wpływy i wspięli się na wysokie urzędy.W świecie chrześcijańskim też istniały „nieoficjalne” haremy. Pierwszy mąż królowej Marysieńki, wojewoda sandomierski, Jan Zamoyski, słynął życia, hm, niezbyt ascetycznego. Szczególnie lubił słynące z urody, czarnookie i czarnowłose Czerkieski, których całe stadko mu przypisywano.Jeden z najsłynniejszych biografów Marysieńki, Tadeusz Boy-Żeleński, był autorem hipotezy, że w „prezencie” od rozpustnego męża biedna Marysieńka otrzymała chorobę weneryczną. I stąd jej wieczne kłopoty ze zdrowiem. A Jan Zamoyski nie był w swoich upodobaniach odosobniony.Wielu europejskich władców i arystokratów, oprócz poślubionej w obliczu Boga małżonki, utrzymywało, niemal oficjalne, faworyty, często dzierżące w swych rękach olbrzymie wpływy.Nie inaczej bywało w sułtańskich haremach.Najsłynniejszą chyba kobietą, która zrobiła w takim miejscu karierę była Roksolana. Historycy spierają się, czy była Ukrainką, (ale w granicach ówczesnej Rzeczypospolitej) czy Rosjanką. Niektórzy twierdzą, że urodziła się, jako Anastazja Lisowska, na początku XVI wieku.Z tureckiej niewoli trafiła do haremu sułtana Sulejmana Wspaniałego. Otrzymała imię Churrem, czyli Radosna, Kwitnąca. Po urodzeniu syna została uznana oficjalnie za żonę władcy. Inspirowane przez nią intrygi doprowadziły do śmierci wielu wpływowych osób. Aby zapewnić tron swojemu synowi, rozkazała zabić dzieci Sulejmana z innymi kobietami.Niektórzy historycy uważają, że względnie dobre stosunki z Turcją za rządów Sulejmana, Rzeczypospolita zawdzięcza właśnie jej. Dlatego piszą o niej raczej ciepło, „zapominając” o okrucieństwie i bezwzględności Roksolany.Bardzo ciekawą postacią, związaną ze światem haremów, jest Regina Salomea Rusiecka, żyjąca w pierwszej połowie XVIII wieku, uważana za pierwszą polską lekarkę.Jako czternastoletnia dziewczyna poślubiła lekarza Jakuba Halpira. Jemu zawdzięczała swoją medyczną wiedzę. Była jednym z prekursorów higienicznego trybu życia i zdrowego odżywiania.Z powodzeniem prowadziła własną praktykę lekarską. Zasłynęła, jako nadworny medyk haremu sułtana Imperium Osmańskiego.Barwne, wręcz awanturnicze życie Salomei znamy z pozostawionych przez nią pamiętników.Jak już pisałam, w czasach silnego rozwarstwienia społecznego i powszechnej niskiej pozycji kobiet, nie zaw[...]



Sekret. Moje dywagacje na temat filmu.

2011-12-29T13:25:53.765-08:00

Oglądając uważnie film „The Secret”, i czytając związaną z nim książkę, doszłam do wniosku, że jedną z największych przyczyn, dla których wokół filmu podniosło się tyle głosów krytycznych – są… uproszczenia.Film pełen jest uproszczeń, a chociaż książka ma ich trochę mniej, to w niektórych fragmentach, także razi schematyczne podejście reżyserów i niewiele mówiące ogólniki.Uproszczenia można by uznać za jedną z zalet – ponieważ podany w prosty, magiczny sposób – mechanizm działania Prawa Przyciągania, jawi się jako dziecinnie prosta metoda, którą każdy może z sukcesem zastosować…Ale… z drugiej strony – ludzi sceptycznych, wymagających i ostrożnych, zniechęca pobieżne potraktowanie niektórych tematów oraz uproszczone przykłady działania Prawa Przyciągania.Dla tych którzy chcą krytykować, argument że w 1,5 godzinnym filmie, można zaprezentować tylko zarys działania Prawa Przyciągania, nie jest przekonywujący.Pierwszym uproszczeniem, które rzuciło mi się w oczy jest opisane w poniższym fragmencie przyciąganie wydarzeń na podstawie wzbudzania w sobie określonych emocji :„KIEDY CZUJESZ SIĘ DOBRZE, MUSISZ ODDAWAĆ SIĘ DOBRYM MYŚLOM. A ZATEM JESTEŚ NA WŁAŚCIWYM SZLAKU I EMITUJESZ POTĘŻNĄ CZĘSTOTLIWOŚĆ, KTÓRA PRZYCIĄGA DO CIEBIE WIĘCEJ DOBRYCH RZECZY, TE ZAŚ SPRAWIAJĄ ŻE BĘDZIESZ CZUŁ SIĘ DOBRZE. WYCHWYTUJ TE CHWILE I JE PODSYCAJ. BĄDŹ ŚWIADOMY, ŻE CZUJĄC SIĘ DOBRZE, PRZYCIĄGASZ DO SIEBIE WIĘCEJ PODOBNYCH RZECZY I EMOCJI”Oczywiście, we fragmencie tym nie pisze, że w ten sposób całkowicie eliminuje się bolesne doświadczenia…ale…Osobiście doświadczyłam szeregu dni i tygodni gdy czułam się świetnie, wszystko szło jak z płatka, wypełniało mnie zadowolenie i szczęście. A potem nagle, po tym paśmie radości – nastąpiła bardzo przykra sytuacja, która pokrzyżowała moje plany.Sekret tego już nie wyjaśnia – a wydaje mi się że powinien – ponieważ znam osoby dla których pierwsze podejście w zastosowaniu Sekretu w życiu, skończyło się właśnie na takiej sytuacji.Zawód, niezrozumienie i pytanie :„Jak, to, przecież robiłem wszystko tak jak opisano, to dziadostwo nie działa!”Samo wzbudzanie w sobie pozytywnych emocji, jest owszem, gwarantem że przez większość czasu będziesz czuł się suuuuuuuuuuper, ale..nie unikniesz wydarzeń w życiu, które będą dla ciebie bolesne i trudne i okażą się czasem krokami milowymi, na których będziesz się uczył.Za pozytywnymi uczuciami musi iść PRZEKSZTAŁCENIE zastanego światopoglądu.W moim przypadku, za przykrym wydarzeniem, stało wyobrażenie które we mnie tkwiło od lat a na które nikły wpływ miało zadowolenie – utrzymujące się i wypełniające mnie całymi tygodniami.Wierzyłam podświadomie :„Takie przykre rzeczy każdemu się czasem zdarzają”„Tak już w życiu bywa”Cóż zatem z tego, że czułam się dobrze, uśmiechałam, w sercu miałam lekkość i radość?Skoro na głębszej warstwie, mój ustalony światopogląd sabotował moje… wesołe życie.Koniecznym dopełnieniem dla Sekretu wydaje sie zatem technika Afirmacji.Tylko trwała zmiana światopoglądu, zmieni nasze życie od podstaw.Oczywiście – Nie polemizuję z tym, że zmiana uczuć na pozytywne, ma także wielkie znaczenie, ale niektóre z nich zwyczajnie NIE DOTYKAJĄ sedna problemu.Ktoś może sprawić że czuje się szczęśliwy, poprzez stosowanie zachwalanej w Sekrecie metody Zamienników (lista rzeczy które poprawiają nam nastrój) ale wciąż pozostaną stare poglądy :„Raz na wozie raz pod wozem”, „Są dni lepsze i gorsze”, „Nie da się cały czas zwyciężać”,„Przyjdzie kryska na matyska” czy „Ojej, za dużo radości, kiedyś to się musi skończyć”, = te wszystkie poglądy żyć będą własnym życiem i to ich skutki będą wypływał[...]



Nastoletnie prostytutki na ulicy

2011-12-23T07:23:33.878-08:00

Prostytutki bywają gwałcone i bite. Miewają myśli samobójcze. Ulica piętnuje na całe życie. W handlu własnym ciałem płeć nie ma znaczenia."Droga" zaczyna się często od nadużyć seksualnych w rodzinie. Od przypadkowego seksu na imprezie, od pójścia na całość ze starszym kolegą. (fot. fot. stock.xchng) Chłopak mieszkał w małym miasteczku na Śląsku. Mama mu zmarła. Miał 17 lat. Nikt go już nie pilnował. Poszedł do łóżka z innym chłopakiem - to był ten pierwszy raz, seksualna inicjacja. Zachłysnął się życiem towarzyskim. Rozpoczął pracę - w sklepie wytrzymał rok. Ktoś powiedział mu o agencji. We Wrocławiu "nowe mięso” szybko się odnajdzie, fajnie będzie.W agencji było rzeczywiście okay. Wreszcie konkretne pieniądze, ale też seks, jakiego przecież chciał. Polubił tę pracę, naprawdę. Kolega mówi: Warszawa! Tam są wyższe stawki.Pojechał. W stolicy agencją rządziła mafia. Koniec ze swobodą. Nawet na zakupy chodzi się z ochroniarzem. No i ciężka harówa. Męska prostytutka ma przynosić zysk. Niech nie podskakuje, niech się nie buntuje. Niech obsługuje klientów. Niech gra w filmach porno. Coś się nie podoba? Bicie, gwałty, zastraszanie…Chłopak przez dwa lata daremnie usiłował wyrwać się z tej Warszawy. Pewnego dnia tak go zlali, że nie da się tego inaczej nazwać jak torturami. Kumpel z agencji się zlitował, pomógł w ucieczce. Stan bardzo ciężki - takiego znalazł go ochroniarz z sąsiedniego budynku. A był to budynek sądu…- Wtedy uruchomiona została pomoc - opowiada Przemysław Muszyński z Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Opolu, który dobrze zna tę historię, bo chłopak trafił do nas. - Miał zeznawać przed sądem przeciwko grupie przestępczej - wyjaśnia Muszyński. - Trzeba mu było zapewnić nie tylko pieniądze, ubranie, jedzenie, bo wywlókł się przecież z tej agencji bez niczego, ale też ochronę. Zmieniono mu wygląd. Jako cenny świadek był przenoszony w różne miejsca - w tym do Opola. Zapewniliśmy mu pomoc psychologa. To przykład na to, że prostytucja, która bywa z początku świadomym wyborem, może prowadzić wprost w ręce zorganizowanych przestępców.Nierząd jak skok na bungeeJacek Kurzępa, doktor socjologii z Uniwersytetu Zielonogórskiego, maluje portret współczesnego nastolatka - homixa. Zmiksowana jest płeć - ni to chłopak, ni dziewczyna, bo dzisiaj każdy ma mieć "dobrze zrobioną twarz”. Zrobioną - znaczy przekalkowaną, a wzorców kulturowych jest całe mnóstwo, świetnie się nadają do odgapiania twarze i zachowania lansowane w popularnych pismach dla nastolatków. Wzorce są też w grupie rówieśniczej - w szkole i na podwórku oraz w internecie.- Jeśli brakuje doradcy - ojca, matki, takiego szermierza idei - młody człowiek czerpie w swojej cielesności z oferty kulturalnej i społecznej bez umiaru - tłumaczy socjolog. - Może zostać zachwiana u niego zdolność rozpoznawania własnej tożsamości i seksualności. Jacek Kurzępa jest szefem wrocławskiej "Misji Dworcowej” - organizacji zajmującej się niesieniem pomocy tym, których zachwianie zaprowadziło na ulicę. Te dzieciaki mają po kilkanaście lat i uprawiają "bungee moralne”. O typowej drodze na ulicę opowiedziały socjologowi same dziewczyny - młodziutkie i bardzo już doświadczone. W ubiegłym roku dr Kurzępa miał aż 90 podopiecznych. W tym samym czasie dolnośląska policja wojewódzka znała tylko 7 przypadków prostytuujących się nastolatków.Droga zaczyna się często od nadużyć seksualnych w rodzinie. Od przypadkowego seksu na imprezie, od pójścia na całość ze starszym kolegą. Dziewczyna ulega, bo dlaczego nie, bo tak robią wszystkie, bo po co się powstrzymywać, odkładać na później, trzeba korzystać z życia, pókim młoda.Dr Irena Dzwonkowska, psycholog z Uniwersytetu Opolskiego i WSZi[...]



Relacje Międzyludzkie

2011-10-22T09:44:24.642-07:00

Cele i marzenia osób nieśmiałychPoniższy tekst jest fragmentem książki “Nieśmiałość - jak się jej pozbyć?” (Aleksander Łamek). Możesz pobrać darmowy fragment ze strony Wydawnictwa Złote Myśli.Istnieje wiele koncepcji na temat tego, jak człowiek działa i jak realizuje swoje cele i marzenia. Moje własne doświadczenia pokazu­ją, że osobom nieśmiałym szczególnie może przydać się koncepcja nazywana OD-KU. Według niej ludzie dzielą się na KU i OD. Ludzie KU to tacy, którzy mają cele i marzenia, do których dążą. Z kolei ludzie OD to tacy, którzy przed czymś uciekają.Tak więc osoba KU może np. mieć takie cele:– Chcę być osobą śmiałą.– Chcę mieć więcej znajomych.Osoba OD ma z kolei cele:– Nie chcę być nieśmiały.– Nie chcę być samotna.ĆwiczenieProponuję, abyś zastanowił się, którym typem Ty jesteś. Czy częściej wyobrażasz sobie, do czego zdążasz, czy – od czego uciekasz?Jestem osobą typu ………… .W tym miejscu warto sobie zadać pytanie: kim lepiej być – osobą KU czy OD? Okazuje się, że najlepsze efekty uzyskują osoby, które potrafią być zarówno KU, jak i OD. Sprawdzono to kiedyś na grupie sportowców, którzy ulegli różnym kontuzjom. Podczas po­wrotu do zdrowia i rehabilitacji najlepsze efekty uzyskali ci z nich, którzy mieli z jednej strony wyznaczone cele, do których dążyli, a z drugiej strony czuli też potrzebę ucieczki przed niekomfortową sytuacją.Podobnie było (i nadal jest) w moim przypadku. Ja jestem osobą KU, czyli mam wyznaczone cele i marzenia, ku którym dążę. Jednak najlepsze efekty uzyskuję wtedy, kiedy dodatkowo otrzymuję „kopa” w postaci OD. Ma to miejsce wtedy, gdy coś mi się nie uda. Wtedy nie załamuję się, tylko wykorzystuję występujące negatywne emocje (złość, frustrację, gniew), aby dodatkowo się domotywować i z większą determinacją ruszyć do przodu.Jeżeli ktoś dla odmiany jest typem OD, to warto, aby taka osoba nauczyła się również wyznaczać cele, do których chce dążyć.Teraz chciałbym Ci zaproponować jedno z najważniejszych ćwiczeń w tej książce. Jest ono tak ważne z następującego powodu – wiele osób, które czytają różne poradniki, poprzestaje na ich prze­czytaniu. Zadowala je sama zdobyta w ten sposób wiedza. Niestety, samą wiedzą nie można wyjść z nieśmiałości. Dopiero zastosowanie tej wiedzy w praktyce pozwala na to. Dlatego jest bardzo ważne, abyś znalazł motywację do wcielania w życie porad zawartych w tej książce. I to ćwiczenie może Ci w tym bardzo pomóc. Dlatego proszę Cię, abyś koniecznie je wykonał.ĆwiczenieWypisz na następnej stronie jak najwięcej zdań związanych z przezwyciężaniem nieśmiałości – z pozycji zarówno KU, jak i OD.Przykład:Kolumna KU– Chcę być osobą śmiałą.– Chcę mieć więcej znajomych.– Chcę mieć dziewczynę/chłopaka.Kolumna OD– Nie chcę być nieśmiały.– Nie chcę być nieszczęśliwy.Proponuję, abyś w kolumnie KU puścił wodze wyobraźni. Wy­pisz tyle wspaniałych celów i marzeń, jakie chcesz osiągnąć, ile tyl­ko przyjdzie Ci do głowy. W kolumnie OD wypisz tyle sytuacji, od których pragniesz uciec, ile Ci tylko przyjdzie do głowy. Prześledź swoje życie i wypisz wszystkie sytuacje, które Ci nie odpowiadały i których chciałbyś w przyszłości uniknąć.W zależności od tego, czy jesteś osobą na KU, czy na OD, wpisywanie zdań w jednej kolumnie zapewne będzie Ci szło łatwiej.KU……………………………………. OD……………………………………….. ……………………………………[...]